Antykoncepcję możemy podzielić na mechaniczną, naturalną i chemiczną. Nazwa „metody naturalne” wzięła się stąd, iż do ich stosowania nie potrzeba żadnych urządzeń ani substancji. Takie sposoby zapobiegania ciąży są jedynymi metodami antykoncepcji, akceptowalnymi przez Kościół katolicki. Polegają one na powstrzymywaniu się od współżycia w ogóle lub na zaprzestanie uprawiania seksu w dni, które mogą zakończyć się poczęciem.

Żeby określić, kiedy występują takie dni, stosuje się różne metody, np. sprawdzanie temperatury, badanie śluzu.

Czym jest wstrzemięźliwość?

Jedną z metod naturalnych jest wstrzemięźliwość. Niektórzy kwestionują tę metodę, nie uważając jej za metodę zapobiegania ciąży. Wstrzemięźliwość to powstrzymanie się od stosunków płciowych. W praktyce oznacza to, że para po prostu przestaje uprawiać seks.

Wstrzemięźliwość może mieć miejsce w wybranych dniach w miesiącu (w dni płodne) lub być stosowana cały czas. W ramach wstrzemięźliwości mogą mieścić się takie formy pieszczot, które nie kończą się aktem płciowym. Może to być np. petting, czyli pobudzanie stref erogennych, znajdujących się w dolnej części ciała, lub necking – wyszukiwanie wrażliwych miejsc w górnej części ciała. Dzięki temu partnerzy mogą w pewnym stopniu zaspokajać swoje potrzeby seksualne bez stosunku. Dla wielu par jest to bardzo wygodne – nie ma ryzyka zajścia w ciążę, bo nie ma fizycznego kontaktu między ich narządami płciowymi. Nie ma też grzechu, wynikającego z braku wstrzymywania się z inicjacją płciową przed ślubem, dla osób, które chcą żyć w czystości.

Jakie są przyczyny stosowania tej metody antykoncepcji?

Przyczyn może być wiele. Przeważnie są one związane z niechęcią do stosowania powszechnie występujących metod antykoncepcji. Najczęściej zdarza się tak, kiedy dziewczyna nie może zażywać pigułek albo nie chce tego robić z pobudek zdrowotnych.

Uważa, że pigułki hormonalne szkodzą jej zdrowiu, powodują liczne działania niepożądane i mogą w przyszłości spowodować problemy z zajściem w ciążę. Podobnie jest w przypadku spirali. Kiedy kobieta planuje w przyszłości potomstwo, często boi zdecydować się na wkładkę wewnątrzmaciczną. Obawia się, że ciało obce spowoduje powikłania, które mogą kiedyś zaowocować problemami w zajściu lub donoszeniu ciąży. Gdy dziewczyna jest mocno wierząca, uważa, że antykoncepcja jest grzechem, dlatego nie dąży do zbliżenia.

Również mężczyźni często wzbraniają się przed używaniem antykoncepcji. Uważają, że seks z prezerwatywą nie spełnia ich oczekiwań. Że czują niedosyt. Że nie czują satysfakcji i spełnienia. Że kondom tylko im przeszkadza. Wtedy decydują się na wstrzemięźliwość, by uniknąć przymusu zakładania kondoma, ale i również, by uniknąć nieplanowanej ciąży.

Jakie są zalety wstrzemięźliwości?

Metoda jest tania, gdyż nie musimy kupować tabletek, pigułek ani prezerwatyw. Jest dostępna dla każdego – każdy może ją stosować. Jest łatwa w stosowaniu – wystarczy po prostu unikać zbliżenia. Nie ma środków ubocznych (chyba, że frustracja z braku seksu…).

Kolejną zaletą jest brak przeciwwskazań do jej stosowania – każdy może wyrzec się współżycia. I na koniec – jest popierana przez Kościół katolicki, co ma duże znaczenie dla wierzących i bogobojnych osób.

Jakie są minusy?

Brak chęci na współżycie rzadko dotyczy mężczyzn. Oni zdecydowanie częściej czują ochotę na seks i na ogół mają większy popęd seksualny niż kobiety. Dlatego to głównie mężczyźni odczuwają negatywne skutki, wynikające z braku współżycia.

Wstrzemięźliwości seksualnej ma przede wszystkim wpływ na psychikę i relacje partnerów. Do negatywnych konsekwencji wstrzemięźliwości należą:

  • nadmierne pobudzenie seksualne – osoba, która nie może rozładować swojej energii seksualnej, cierpi z powodu nadmiaru popędu płciowego. Może to powodować liczne frustracje, a nawet wybuchy złości i agresji.
  • powoduje poczucie dystansu – stosunek płciowy między dwojgiem zakochanych ludzi powoduje wytwarzanie oksytocyny, czyli tak zwanego hormonu przywiązania. Oksytocyna, choć jest głównie odpowiedzialna za przebieg porodu i karmienie piersią, służy też nawiązaniu odpowiedniej więzi międzyludzkiej. Zarówno między matką, a nowonarodzonym oseskiem, jak i między partnerami. Seks pozwala na wyrażenie swoich uczuć, na nawiązanie lepszych relacji, na poczucie bliskości i zaufania. Kiedy go nie ma – możemy zwyczajnie czuć się zaniedbani.
  • pozbawia związek czułości – oczywiście można się pieścić bez penetracji, jednak dla wielu osób do osiągnięcia pełnej rozkoszy potrzebny jest pełen stosunek. Pieszczoty mogą u takich osób tylko zaognić ochotę na seks.
  • może osłabiać wzajemną miłość – wstrzemięźliwość wstrzemięźliwością, ale co kiedy jedna osoba poczuje się niekochana i zaniedbywana? Kiedy zacznie zadawać sobie pytania „A co jeśli już go nie pociągam?”.
  • rodzi poczucie chłodu, osamotnienia – seks sprawia, że czujemy się bezpieczni i kochani. Kiedy go zabraknie – może dojść do ochłodzenia relacji, a nawet do oziębłości płciowej.

Podsumowanie

Wstrzemięźliwość płciowa jest dość specyficzną formą antykoncepcji. Nie każdy zdecyduje się na całkowite lub nawet częściowe zrezygnowanie ze współżycia. Czasem warto zastanowić się, czy naprawdę warto. Czy argument, że możemy uniknąć wpadki przekonuje ludzi do stosowania tej metody? Raczej nie.

Osoby, które chcą uniknąć niechcianej ciąży nie chcą równocześnie całkowicie rezygnować z seksu. Chodzi im o takie współżycie, które nie skończy się ciążą, a nie takie, którego… nie ma.

Bibliografia

  • G. Południewski, O. Skwiecińska „Jak uniknąć ciąży. Poradnik antykoncepcji”.
  • Broszura „Porady lekarza rodzinnego – antykoncepcja”, konsultacje medyczne – lek. Jolanta Piekarczyk,
  • Dr A. Tamborini „Kobieta intymna”
Czy wstrzemięźliwość może być uznana za metodę antykoncepcji?, 5.0 out of 5 based on 1 rating

Ten temat zawiera 16 odpowiedzi, ma 3 głosy, został ostatnio zaktualizowany przez  karka 2 tygodni, 5 dni temu.

Komentarze (16)
  • Autor
    Post
  • MagdaMagda #1950 Reply

    Antykoncepcję możemy podzielić na mechaniczną, naturalną i chemiczną. Nazwa „metody naturalne” wzięła się stąd, iż do ich stosowania nie potrzeba żadn
    [See the full post at: Czy wstrzemięźliwość może być uznana za metodę antykoncepcji?]


  • Franek
    Franek #1951 Reply

    Moi znajomi ostatnio wzięli ślub i żyją w „białym małżeństwie”, czyli bez seksu. Jak dla mnie to szczerze mówiąc takie małżeństwo nie ma sensu, bo jednak bez bliskości cielesnej w końcu związek się rozpada. Może jeszcze przemyślą swoją decyzję.

  • MonikaMonika #1952 Reply

    No tak na indywidualnych (obowiązkowych) spotkaniach narzeczonych przed ślubem, uczy się że jest to jedyna poprawna forma zapobiegania ciąży – warto tu jednak wspomnieć że stosowanie jej nie jest wcale takie proste…Przecież, żeby kobieta wiedziała kiedy ma dni płodne doskonale musi znać swój organizm. Rozpoznawać śluz płodny, mierzyć temperaturę ciała itp.


  • Anka
    Anka #1953 Reply

    Uważam, że na jakiś czas ta metoda jest dobra, ale nie sprawdza się na dłuższą metę, gdyż człowiek potrzebuje czułości, bliskości – a jak wiadomo jesteśmy „zaprogramowany” by się rozmnażać więc ciężko aby wstrzemięźliwość była jedyną metodą antykoncepcyjną.


  • Kris
    Kris #3847 Reply

    No w sumie jest to jakaś metoda brak seksu = brak ciąży.


  • Maciej
    Maciej #4366 Reply

    Wstrzemięźliwość swoją drogą ale wiem po sobie, że jeśli w grę wejdzie alkohol to ciężko się opanować. Jak to faceci – oni przeważnie zawsze chcą ;D ale żeby coś takiego sprawdziło się w związku to musi być obustronna zgoda


  • Katarzyna
    Katarzyna #4658 Reply

    Nie przesadzajmy – od zwierząt nas odróżnia to, że nie kierujemy się ślepo instynktami. Jeśli jedna strona mówi, że nie jest na coś gotowa, to może jednak warto byłoby się wstrzymać?


  • Kryla00
    Kryla00 #4661 Reply

    Hm… a może po prostu prezerwatywa albo tabletki? Rozumiem, że są różne światopoglądy i religie, ale żyjemy w takich czasach, że seks jest czymś całkiem normalnym…


  • Klara
    Klara #6221 Reply

    Jak dla mnie bez sensu. Przecież seks jest taki przyjemny. Buduje związek, poprawia relacje między partnerami… Czemu sobie tego odmawiać? Jest tyle różnych metod antykoncepcji.


  • Ania
    Ania #6711 Reply

    Zgadzam się z Tobą w zupełności Klaro. Współżycie z moim mężem sprawia mi ogromną przyjemność i nie wyobrażam sobie naszego związku bez uprawiania seksu – zbliża nas on do siebie i pozwala się lepiej zrozumieć. Należy jednak pamiętać, że seks nie może być ucieczką od problemów i sposobem ich rozwiązania. U mnie na przykład po kłótni najpierw muszę odbyć szczerą rozmowę z mężem, dopiero później przychodzi czas na stosunek ;)


  • Inga
    Inga #7088 Reply

    Co za dużo to nie zdrowo. Stare przysłowie, a jak prawdziwe w powyższym temacie. Tak jak pisze Ania, seks nie może być metoda na smutki, problemy i konflikty – to po prostu nie zdrowe dla obojga ludzi!


  • Świętoszka
    Świętoszka #7348 Reply

    Kiedyś długo nie chciałam zacząć współżycia z chłopakiem. Byłam grzeczną, spokojną dziewczyną. Nie chciałam tego robić. W końcu po roku chodzenia nie wytrzymałam. Teraz nie umiałabym żyć bez seksu. Obecnie nie mam partnera, ale spotykam się z kimś niezobowiązująco. Wstrzęmięźliwość? No way!!


  • Olka
    Olka #8518 Reply

    Ta metoda jak dla mnie pozbawia osoby w związku spontaniczności, namiętności oraz dreszczyku emocji. Bo skoro jedyna metoda zapobiegania ciąży oparta jest na kalendarzyku, to w czasie dni płodnych, nawet w czasie silnego pożądania niestety trzeba sobie odmówić przyjemności!


  • Alna
    Alna #8706 Reply

    Osoby, które decydują się na ten rodzaj antykoncepcji, muszą mieć okropnie silną wolę;-) Ja czasmi mam taką okropną ochotę na seks , że jak tylko mó mąż wraca z pracy to mam ochotę to już w drzwiach rozszarpać;) Szczerze podziwiam osoby, które się decydują tylko na tą metodę antykoncepcji.


  • Alan
    Alan #9083 Reply

    Wstrzemięźliwość, to chyba nie to samo co całkowity brak seksu?


  • gienek
    gienek #9818 Reply

    Nie uważam aby wstrzemiężliwoźć była sposobem na antykoncepcję. Dobrze jest poprostu uważac przy każdym stosunku i odpowiednio sie zabezpieczyć. bardzo duzo nastolatek w zwiazku z niewiedzą zachodzą w ciąże i nie są przygotowane na macierzynstwo.


  • karka
    karka #10407 Reply

    wstrzemięźliwość to męczarnia a nie metoda antykoncepcji D: Ja odkąd mam faceta to stosuję pigułki vines, bo nie wyobrażam obie stosować „wtrzemięźliwości”

Odpowiedz na: Czy wstrzemięźliwość może być uznana za metodę antykoncepcji?
Your information:

<a href="" title="" rel="" target=""> <blockquote cite=""> <code> <pre> <em> <strong> <del datetime=""> <ul> <ol start=""> <li> <img src="" border="" alt="" height="" width="">